pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

Gorące tematy

  • 14 grudnia 2011
  • wyświetleń: 4422

LF: Półmetek rundy zasadniczej

Pięć meczów za nami. Każda z drużyn miała już wystarczająco dużo okazji by zaprezentować swoje możliwości i pokazać czy będą pretendować do walki o najwyższe cele czy też zostanie im walka o utrzymanie. Po każdej stracie punktów może nie być już okazji na nadrobienie strat. Oto jak prezentuje się sytuacja w poszczególnych ligach.

I LIGA
Na początek wielka niespodzianka. Na pewno nikt nie spodziewał się porażki Jakuba z zajmującym ostatnie miejsce w tabeli zespołem POSiR-u, który do tej pory jako jedyny w pierwszej lidze nie odniósł zwycięstwa. Jakub na swoje wytłumaczenie może mieć brak nominalnego bramkarza, a także Bienioszka i Maja, ale POSiR wreszcie osiągnął to, czego był już bliski w poprzednich meczach. Młodzi zawodnicy z Iskry idealnie wykorzystali braki kadrowe Jakuba - najpierw po dwójkowej akcji Grębosz-Zemlak ten pierwszy dał prowadzenie, a potem fatalny błąd popełnił Górny, który zagrał wprost pod nogi rywala. Nadzieje wróciły w drugiej połowie kiedy to zespół z pszczyńskiego osiedla Daszyńskiego uchwycił kontakt z POSiR-em, ale wtedy piłkarze broniący barw Sportowego Ośrodka włączyli drugi bieg i odskoczyli Jakubom na bezpieczną przewagę.

Przez ani chwilę nie było wątpliwości, kto wygra starcie między Profi a Belfrem. Wicelider tabeli pokonał srebrnych medalistów poprzedniego sezonu bez żadnych problemów. Już od trzeciej minuty zaczęli punktować rywala, a na listę strzelców wpisało się ostatecznie aż 6 zawodników Profi. Belfrów, którzy w tym meczu grali bez Szendzielorza, stać było na honorowe trafienie na sekundy przed końcem meczu, co nie zmienia faktu, że już drugi raz w tym sezonie zostają zdecydowanie rozgromieni przez przeciwnika (8:0 z Suszcem).

Japi-Bud nie potrafi grać z rywalami, którzy już przed meczem na papierze wyglądają na zdecydowanych faworytów. Tym razem bez problemu ograł ich Ośrodek nad Dokawą. Dzięki temu zwycięstwu Ośrodek przełamał się po dwóch porażkach z rzędu i wciąż zgłasza swe aspiracje do pozycji medalowych. Równą walkę z rywalem starał się nawiązać Zdunek jednak nawet jego pięć bramek nie dało choćby punktu. Po stracie dziesięciu bramek Japi-Bud zsunął się na przedostatnie miejsce w tabeli, a jeśli chodzi o stracone bramki to nie ma sobie równych - do tej pory stracili ich aż 38 co daje średnią ponad siedmiu bramek na mecz.

Żadnych złudzeń nie pozostawił Ełce zespół Suszca. Po słabszym starcie Suszec wraca do gry o wyższe cele, a w ostatnim meczu bezlitośnie punktował dobrze prezentującą się do tej pory Ełkę. Wynik mógł być o wiele bardziej okazały, ale w pewnych momentach brakowało precyzji. Na konto Brychlika trafiła połowa dorobku Suszca. Ełka co prawda strzelanie rozpoczęła, ale na więcej w tym meczu nie było ich stać.

I liga - 5 kolejka >>> strzelcy goli, kartkowicze
10 grudnia 2011 - hala w Suszcu
ATS Jakub - POSiR 3:6 (1:3)
Profi M Tec Futsal - Belfer Team 7:1 (5:0)
Japi-Bud - Ośrodek nad Dokawą 5:10(2:5)
Suszec - Ełka Team 8:1 (2:1)

15 grudnia 2011 - hala w Pszczynie
20.30 All Stars - El-Bud


II LIGA
Łukasz Mika dał prowadzenie swojej drużynie w starciu z Mieszkiem już w 4 minucie. Było to o tyle zaskakujące, że Sew-Met do tego pojedynku przystąpił bez nominalnego bramkarza. I o dziwo to Sew-Met w pierwszej fazie meczu radził sobie lepiej, ale tego dnia dobry dzień między słupkami miał Szczęśniak. Do postawy bramkarza dostosowali się zawodnicy z pola i na 6 sekund przed końcem pierwszej połowy Kędzior zdobył trzeciego gola dla swojej drużyny i Mieszko schodziło na przerwę z dwubramkową zaliczką. Po zmianie stron jednak zamiast dalszego dobijania rywala nastąpił kolejny zwrot i Sew-Met doprowadził do remisu. Na dodatek Mika w sobie tylko wiadomy sposób nie trafił do pustej już bramki w jednej z akcji. Potem jednak Rozmus trafieniem samobójczym zapewnił trzy punkty drużynie Mieszka.

W starciu beniaminków dosyć pewnie zespół Trójcy został pokonany przez Eurobud. O ile jeszcze w pierwszej połowie toczył się wyrównany pojedynek, to już po przerwie zawodnicy z Miedźnej zaczęli trafiać jak na zawołanie i pewnie zgarnęli trzy punkty. W tym spotkaniu Eurobud zdobył najprawdopodobniej najszybszą bramkę w tym sezonie trafiając do siatki już w 10 sekundzie meczu. 40 sekund przed przerwą na 2:2 wyrównał Puda. Potem jednak między 24 a 30 minutą Eurobud trafiał z regularnością szwajcarskiego zegarka i zdobył 6 bramek. Na dodatek Trójcę raz uratował słupek, a raz poprzeczka.

Pierwszej porażki, która kosztowała stratę pozycji lidera doznał Undergrasosexoholics. W spotkaniu, w którym pszczynianie uchodzili za faworyta, piorunującego rozpoczęcia meczu dokonał Northtec Czechowice. Na 1:0 trafili już w 20 sekundzie meczu, a po 82 sekundach było już 2:0! Swój wyczyn dwóch bramek w krótkim odstępie czasu dokonali w tym meczu raz jeszcze - najpierw na 30 sekund przed przerwą strzelili na 3:0, a pół minuty po wznowieniu gry zdobyli czwartą bramkę. Undergraso przebudziło się dopiero przy stanie 8:1 i mimo zdobycia 5 bramek w końcówce spotkania na wywalczenie remisu była już zbyt duża strata.

Drugi przedstawiciel Czechowic doznał drugiej porażki z rzędu. Tym razem nie sprostali Gardawicom. Mecz był twardy, w pierwszej połowie z lekkim wskazaniem na Inny Zespół. 8 sekund przed przerwą Skęczek mógł dać swojej drużynie uprzywilejowaną pozycję na drugie 20 minut, ale nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego. W drugiej połowie do głosu doszli zawodnicy z Gardawic i mimo nerwowej końcówki bramka w 40 sekundzie ostatecznie rozstrzygnęła to spotkanie.

Po wpadce z Sew-Metem na właściwe tory wrócił spadkowicz z pierwszej ligi - Cadi-Car. Kryry jednak nie ułatwiły im zadania i pierwszy raz w tym sezonie pojawiły się aż w ośmioosobowym składzie. I to oni lepiej zaczęli to spotkanie. 40 sekund przed końcem pierwszej połowy mogli już dobić rywala, gdy po stracie jednego z zawodników wyszli w trzech na bramkarza. Niestety bramka w tej sytuacji nie padła. Tymczasem po drugiej stronie boiska Grygier na 12 sekund przed końcem dał trochę nadziei Cadi-Carowi. W drugiej połowie Kryry odskakiwały na 3:1 i 4:2, ale w końcu Cadi-Car zdołał zremisować. W 38 minucie z obu stron (Grygier i Kozber) nie wykorzystali przedłużonych rzutów karnych i wydawało się, że mecz zakończy się remisem. Wtedy jednak powtórzyła się sytuacja z końcówki pierwszej połowy i dokładnie 13 sekund przed końcem meczu Grygier kompletując hat-trick dał zwycięstwo pszczynianom.

II liga - 5 kolejka >>> strzelcy goli, kartkowicze
11 grudnia 2011 hala Goczałkowice
Gardawice - Inny Zespół 4:2 (1:2)
Cadi-Car - Kryry 5:4 (1:2)
10 grudnia 2011 hala w Pszczynie
Mieszko - Sew-Met 4:3 (3:1)
Eurobud - Trójca 9:4 (2:2)
Northtec - Undergrasosexholics 8:6 (3:0)

III LIGA
Po trzech zwycięstwach rozczarowującej porażki doznał The Blues Żory. I nie tłumaczy ich brak najskuteczniejszego zawodnika - Sobika. Po wyrównanej pierwszej połowie, zaraz po zmianie stron przewagę udało się uzyskać Tamirowi, który odskoczył na 3 bramki. Gdy Cepok zdobył swojego trzeciego gola mecz był już rozstrzygnięty, jednak zawodnicy z Żor poderwali się jeszcze do walki i na sam koniec trzy razy pokonali bramkarza rywali. Na więcej nie było już jednak czasu.

Drugi z rzędu wyjazd Enigmy na halę do Suszca i drugie zwycięstwo. Tradycyjnie już Enigma zwycięża jedną bramką. Mecz do ostatnich sekund trzymał w napięciu. Najpierw na 50 sekund przed końcem Kopcoń zdobył czwartą bramkę dla czechowiczan i wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty bo Enigma prowadziła 4:2. Dziesięć sekund potem jednak bramkę kontaktową zdobyli zawodnicy z Warszowic i rzucili się do przodu by wywalczyć choć remis. I mimo dwóch znakomitych okazji zdobyć bramki już się nie udało.

Nie ma już drużyn bez zwycięstwa w trzeciej lidze! Do największej niespodzianki doprowadzili zawodnicy OKS Poligon, którzy pokonali faworyzowaną drużynę Gunners Biegier. Gunnersi chyba trochę zlekceważyli rywala i po 12 minutach przegrywali 0:2. Na ich bramkę kontaktową szybko odpowiedział Pławecki i znów było 2 bramki różnicy. Gunnersi postawili wszystko na jedną kartę i w drugiej połowie dopięli celu i doprowadzili do remisu. Postanowili pójść za ciosem i zgarnąć całą pulę. Na to czekał Pławecki i zdobywając trzecią bramkę w tym meczu dał pierwsze zwycięstwo OKS-owi. Dla Gunnersów to trzecia kolejna porażka.

Promos 24 Bąków dosyć łatwo pokonał Relax Katon Pub. O ile jeszcze w pierwszej połowie pszczynianie utrzymywali kontakt z Promosem, to w drugich 20 minutach zawodnicy z Bąkowa odskoczyli na bezpieczną odległość. Mecz obfitował w faule. Rozstrzygnięcie zapadło w 32 minucie gdy przedłużony rzut karny wykorzystał Pruś.

Na koniec pewne zwycięstwo odniósł dotychczasowy lider - Orły Mirosława K. Wynik być może na to nie wskazuje, ale doświadczony zespół z Pszczyny miał losy spotkania od początku do końca pod kontrolą. Pierwszą bramkę zdobyli już w 35 sekundzie meczu, a potem stale utrzymywali przewagę 2-3 bramek. Mogli już wcześniej rozstrzygnąć pojedynek, ale szwankowała skuteczność. Czwarta bramka dla Piaskowej padła na równo z syreną oznajmiającą koniec spotkania.

III liga - 5 kolejka >>> strzelcy goli, kartkowicze
10 grudnia 2011 hala w Suszcu
Tamir - The Blues 5:4 (1:1)
Szweda Auto Service - Enigma 3:4 (0:2)
11 grudnia 2011 hala Goczałkowice
Biegier Gunners - OKS Poligon 3:4 (1:3)
Promos 24 - Relax Katon Pub 5:3 (2:1)
FC Piaskowa - Orły Mirosława K. 4:6 (1:3)

IV LIGA
Najlepszy jak dotąd występ zanotowała ekipa Rudołtowic. Na tle Sentymentu Goczałkowice zaprezentowali się bardzo dobrze, choć początek znów zapowiadał kiepski występ gdyż po 13 minutach przegrywali już 3:0. W 33 minucie udało się doprowadzić do remisu i mecz rozpoczynał się na nowo, mimo iż Sentyment próbował już rozstrzygnąć jego losy. Puchała dzięki dwóm trafieniom dał trochę spokoju swojej drużynie jednak bramka kontaktowa w 36 minucie zapewniła jeszcze nerwową końcówkę. Ostatecznie Rudołtowice zostały bez punktów, ale widać progres.

Jednostronny przebieg miało spotkanie Turbodymomenów z Piaskiem United. Choć do przerwy było 1:1 to jednak zawodnicy z Studzienic grali co chcieli i kwestią czasu były zdobycze bramkowe. Świetny mecz w barwach drużyny z Piasku rozgrywał jednak bramkarz Noras, który bronił momentami w sytuacjach, w których normalnie powinna paść już bramka. Ostateczne zwycięstwo Turbodymomenów nie ulegało jakimkolwiek wątpliwościom, a mogło być jeszcze lepiej, ale wspomniany wcześniej Noras obronił przedłużony rzut karny w 35 minucie.

ConstructoR w ostatnich meczach nie prezentował się najlepiej, ale na słabszych rywali to wystarczało. Teraz jednak trafił się mocniejszy przeciwnik i pokonał zawodników z Tychów. Po stracie pierwszej bramki ConstructoRowi udało się błyskawicznie zdobyć dwie bramki i odwrócić sytuację na boisku. Jeszcze przed przerwą Vein wyszedł na prowadzenie. Na 4:2 głową podwyższył Spika, a na 50 sekund przed zmianą stron było już 5:2. W ostatnich sekundach pierwszej połowy tyszanie zdołali jeszcze zdobyć jedną bramkę. W poczynaniach obu stron było trochę chaosu, ale gra toczyła się szybko. W końcowym rozrachunku ConstructoR poniósł pierwszą porażkę w sezonie.

Na koniec lider czwartej ligi nie pozostawił złudzeń Termexowi. Po znakomitym początku gra się nieco uspokoiła i dopiero po kontrze na 30 sekund przed końcem Willa Kobiór wyszła na prowadzenie 3:0. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Lider raz za razem punktował drużynę z Pszczyny. Przy stanie 9:0 gdy kobiórzanie usilnie dążyli do dziesiątej bramki przebudził się Termex. Zdobył trzy bramki jednak wiadomo było, że wszystko w meczu jest już rozstrzygnięte. Termex zanotował drugą porażkę z rzędu, a Willa Kobiór umocniła się na pozycji lidera.

IV liga - 5 kolejka >>> strzelcy goli, kartkowicze
11 grudnia 2011 hala Goczałkowice
Sentyment - Rudołtowice 5:4 (3:1)
Piasek United - FC Turbodymomeny 2:6 (1:1)
ConstructoR - Vein Jankowice 3:7 (3:5)
Willa Kobiór - Termex 11:4(3:0)
pauza Brygada Kryzys

Ligowe tabele, statystyki sezonu 2011/2012 na stronie www.posir.pszczyna.pl.

Zapraszamy do typowania spotkań Ligi Futsalu, gdzie czekają atrakcyjne nagrody, gdzie każdy jeszcze może włączyć się do zabawy, a więcej informacji na stronie www.elkateam.net

kroki & maniek

43-200 Pszczyna
ul. Zamenhofa 5a

tel. 32 210 55 00



43-230 Goczałkowice-Zdrój
ul. Wisławy Szymborskiej 1

tel. 032 2127424

źródło: POSiR Pszczyna

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

REKLAMA